Rajska koncowka roku

.
Juz wiem gdzie chce mieszkac :) No, w koncu po tylu latach sie zdecydowalem. Z polowica, ostatni dlugi weekend tego roku postanowilismy spedziec w scenerii troche innej anizeli miejska i postanowilismy udac sie na Koh Chang. To taka duza, tropikalna wyspa. Wiecej o niej mozecie znalezc TUTAJ (oczywiscie nie po polsku, bo polsku, zadnego dobrego info sie w sieci nie znajdzie). Ja nie mam zamiaru zanudzac swoimi wywodami, a jedynie zapraszam do obejrzenia zdjatek, zdjateczek z tej wyprawy :)


Dworzec autobusowy w BKK (jeden z wielu). Bylismy tak sprytni, ze zamiast przyjsc 40min wczesniej, zjawilismy sie na dworcu juz 2h przed odjazdem co by byc pewnym, ze nie spoznimi sie na autobus :P


Migawka z promu. Jeszcze ciemno (cos na oko 5.30 rano)

A tu juz widac, ze na horyzncie dzien sie budzi

... i co raz bardziej...

... juz tylko kilka minut...

... ufff, w koncu :)

Dzien pelna geba

I chwile potem Koh Chang wita nas w pelnej okazalosci.


"PORT"

I juz wiem, ze jestem w raju.

Zatoczka w naszym 'resorcie'

...i resort dalej.

Jako, ze musielisy poczekac troche na check-in, pewnej osobie zachcialo sie bardzo spac.


Troche egzotycznych kwiatkow.


Nasz domek to ten wysoki ze spadzistym dachem.

'Gwiazda' raczy sie kawa o poranku :)

Widok z okna, a wlasciwie, z przed drzwi wejsciowych :P


Postanowilismy wybrac sie do 'miasta', ale ze wyspa gorzysta, to mielismy troche pod gorke...


...a ja jako wytrawny kierowca, na co trudniejszych odcinkach...

...oddawalem kierwonice malzonce.
No a to juz widok na miasto.


Ale zeby nie bylo tak latwo, to do tego miasta, trzeba bylo najpierw zjechac.


W miedzy czasie postanowlismy skrecic z glownej drogi, zobaczyc slonie,...


...wybralismy sie tez zobaczyc wodospad (jeden z kilku)...

... przy okazji bedac przykladem silnego wplywu slonca na ludzki umysl.

Ale oplacilo sie.



Znowu z gorki i pod gorke...

...poprzez dzungle...

... by dotrzec w koncu do portu po drugiej stronie wyspy. 


 No, to by bylo na tyle. Raj jednak istnieje... na ziemi. Wiecej n/t Koh Chang mozecie sie dowiedziec TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ. A ja zdecydowalem, ze moim nowym aparatem bedzie Iphone 5 (zona juz ma) albo 6 bo mi sie tego mojego ciezkiego badziewia nie chce nigdzie wiecej targac.

0 komentarze:

Post a Comment